Tajlandia na własną rękę. Co warto wiedzieć?

Szukając swoich wymarzonych, rajskich wakacji, gorączkowo szukaliśmy promocji na loty. Tajlandia kłębiła się w naszych głowach już od dawna, jednak nie chcieliśmy się skupiać tylko na niej. W planach było wybranie się tam, gdzie akurat trafi się lot w dobrej cenie (chociaż nie spodziewaliśmy się już tak spektakularnej okazji, jak w przypadku Zanzibaru) 😉 i w końcu trafiliśmy! Loty Qatar Airways w dobrej cenie. No to hop! Plan na wakacje w Tajlandii jest 😊

Jak zacząć?

Jak to zwykle bywa, najtrudniejsze są początki. Wyprawa do Tajlandii wymaga sporych przygotowań, które na pierwszy rzut oka mogą wydać się skomplikowane. Nic bardziej mylnego, przy poświęceniu odpowiedniej ilość czasu i cierpliwości, wszystkie kwestie organizacyjne okażą się drobnostką. Zacznijmy od ustalenia celu podróży. Chcemy zwiedzić tylko Bangkok, czy mamy ochotę na inne ciekawe miejsca? Duże znaczenie ma też to, czy bardziej postawimy na odpoczynek, na jednej z rajskich plaż, czy na aktywne zwiedzanie. Jeśli już odpowiemy sobie na te pytania, przejdźmy do kolejnej kwestii. Określmy, jak długo planujemy zostać w Tajlandii, jaki mamy przedział czasu, uwzględnijmy też loty, które bądź co bądź trwają dość długo. Warto poświęcić czas, na przeczytanie o polecanych trasach zwiedzania, a także zasięgnąć opinii od ludzi, którzy mają to już za sobą. Tajlandia nosi przydomek Azji dla początkujących, oznacza to, że nawet najmniej wytrawny podróżnik, znajdzie tam ofertę pasującą do jego potrzeb i bez problemu odnajdzie się w ulicznym zgiełku miast. My podróżowaliśmy w 4 osoby, tak więc każdy dorzucił jakąś cegiełkę i stworzył się z tego plan podróży – Tajlandia, wyspy i Bangkok.

Bilety lotnicze

Podstawą jest znalezienie odpowiedniego połączenia lotniczego. Wiadomo, że najlepiej by było jakby w niskiej cenie, znaleźć najkrótszą i optymalną trasę przelotu. Wystarczy poszperać w Internecie, ustawić alerty na określony kierunek i na pewno trafi się na coś sensownego.  Tajlandia na własną rękę wcale nie musi kosztować nas dwumiesięczną wypłatę. Często linie lotnicze oferują różne promocje i zniżki, z których warto skorzystać. W naszym przypadku trafiliśmy na promocję Qatar Airways na loty z Warszawy. Niektórym, te linie, kojarzą się z zawrotną ceną. Obalmy ten stereotyp. Po wpisaniu zwykłej frazy: Tajlandia loty, pojawi się nam szereg dostępnych połączeń, z tylko jedną przesiadką w Doha, co biorąc pod uwagę długość lotów, jest całkiem komfortowe, bo daje szansę na rozprostowanie nóg.

Miejsce noclegowe

Tajlandia ma naprawdę bogatą i różnorodną bazę noclegową. Znajdziemy tam miejsca do spania w przedziale od kilku do nawet kilkunastu złoty za dobę. Wszystko zależy od standardu, jakiego oczekujemy, a także miejsca. My na pierwszy ogień wpakowaliśmy się w samo centrum „piekła” 😉 Nasz pierwszy nocleg był w dzielnicy China Town, gdzie po obu stronach zatłoczonej przez skutery i tuktuki ulicy trafimy na stragany. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się blisko Khaosan Road. Więcej szczegółów o naszym pobycie w Bangkoku będzie w osobnym wpisie, gdzie przybliżę nasz plan podróży oraz miejsca, w których się zatrzymaliśmy. Po Bangkoku udaliśmy się na Koh Ngai – rajską wyspę, później Phi Phi, następnie przez Krabi na Ko Samui, wracając przed wylotem do Bangkoku.

Warto wiedzieć

Oto garść niezbędnych informacji, które pomogą zorganizować tajski urlop:

Tajlandia: szczepienia

W teorii nie są wymagane żadne szczepienia. Warto jednak udać się do lekarza medycyny podróży i ustalić z nim indywidualnie potencjalną profilaktykę. Potencjalnych zagrożeń dla naszego zdrowia może być wiele, ponieważ panuje tam inny klimat, a ludzie mają inną wrodzoną odporność. My skorzystaliśmy ze szczepienia na dur brzuszny i WZW A. Zadbaliśmy też o profilaktykę antykomarową, czyli zabraliśmy Muggę 50 DEET. Oprócz tego do mycia zębów używaliśmy wody butelkowanej, a wieczorem raczyliśmy się tak profilaktycznie łykiem Żołądkowej Gorzkiej miętowej 😉

Tajlandia: pogoda

Najlepszymi miesiącami na wyjazd będzie Styczeń, Luty i Marzec. To właśnie wtedy w Tajlandii jest najcieplej. My wybraliśmy się w listopadzie i nie możemy narzekać na pogodę. W Bangkoku było słonecznie i gorąco, na Koh Ngai burze występowały wieczorami. Jedynie na Ko Samui trochę podało i było raczej pochmurno.

Tajlandia: waluta

Waluta w Tajlandii to Bath. 1 bath to około 0,13 gr naszego złotego, 10 bathów to około 1,30 zł, a 100 bath to około 13 zł. W obiegu są monety o nominałach 1,2 i 5 bahtów oraz banknoty: 10, 20, 50, 100, 500 i 1000. Zwróćmy uwagę, że na banknotach jest wizerunek króla, przez co ich uszkodzenie, może znacznie utrudnić nam płatność.

Gotowi? W drogę!

Nie ma się czego obawiać przy samodzielnym planowaniu wyjazdu do Tajlandii. Całość nie jest tak skomplikowana, na jaką wygląda. Satysfakcja z tak zaplanowanego samodzielnie wyjazdu, będzie znacznie większa, niż wykorzystanie jednej z ofert biura. Tak więc przyjemnych podróży! A ja zabieram się do tworzenia kolejnych wpisów dedykowanym miejscom, które odwiedziliśmy w Tajlandii 😉

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

komentarz