Słoneczny weekend w Karpaczu z psem

Pracujemy bez wytchnienia dzień i noc. Powiedziałam sobie: dość tego! Jestem tylko człowiekiem i potrzebuje złapać oddech. Mieliśmy wolny weekend i postanowiliśmy go dobrze wykorzystać. Oczywiście zabraliśmy naszego wiernego towarzysza wycieczek. Bruno zawsze z nami wyjeżdża. Zgadnijcie, gdzie się wybraliśmy… Wybrałam miasto, które kojarzy mi się z zamkami i ich ruinami. To miejsce, w którym naprawdę można odetchnąć świeżym powietrzem. I jest tam dość spokojnie. Postawiliśmy na Karpacz.

Poszukiwanie odpowiedniego miejsca – Karpacz noclegi

Z pozoru było przed nami proste zadanie. Wydawać by się mogło, że znalezienie noclegu to pestka. Więc wpisałam w wyszukiwarkę Karpacz noclegi z psem. Rzeczywiście było kilka ciekawych propozycji. Ale co wybrać? Opcje ze śniadaniem czy bez? A może obiadokolacja? A jakie warunki dla Bruna? I czy będą wygodne łóżka? A jaka okolica? Wtedy przypomniałam sobie, że znajomi byli niedawno w Karpaczu. Zadzwoniłam do nich i polecili mi hotel Perła Karkonoszy, który oferuje noclegi z psem.

Wystukałam to na klawiaturze i po chwili już miałam przed sobą galerię zdjęć i opinie zadowolonych klientów. Z nich wynikało, że to urocze miejsce. Wysoki standard pokoi i miła obsługa. Personel dba o czystość, co szczególnie mnie przekonało, bo zwracam na to uwagę. Zanim dokonaliśmy rezerwacji, zadzwoniliśmy do obiektu, żeby upewnić się, że możemy przyjechać z Brunem. Pani, z którą rozmawiałam, potwierdziła, że tak, ale obowiązuje opłata 30 zł za dobę. Kiedy wyjechaliśmy na drogę, pojawiło się słońce i wtedy już byłam pewna, że to będzie dobry weekend.

Przywitanie z górami – Karpacz hotel

Droga wyjątkowo się nie dłużyła. Dobra muzyka z głośników przekonała nawet Bruna, który co rusz spoglądał przez okno, jakby był ciekawy miejsca, które za chwilę odwiedzimy. Udało się. Dotarliśmy do celu. Wysiadłam z auta i rozejrzałam się dookoła. Tam było pięknie, strumyk obok i to powietrze, takie czyste i rześkie. Razem z Brunem, powędrowaliśmy pod drzwi naszego hotelu. To naprawdę wspaniałe, że znalazłam hotel w Karpaczu, który akceptuje psy. Dla mnie mój pupil jest ważny i traktuję go jak członka rodziny i towarzyszy nam wszędzie tam, gdzie to możliwe. Myślę, że wielu z was ma podobnie. Ale wracając do naszego noclegu – Perła Karkonoszy to doprawdy piękny zakątek w tym mieście. Co ciekawe znajduje się w samym centrum, więc wszędzie jest blisko. Z drugiej strony hotel położony jest trochę na uboczu, więc nie jest głośno. Już myślałam o tym, jak spędzę ten weekend i co będę robić za chwilę!

Karpacz z psem w roli głównej

Zwiedzanie Karpacza z psem okazało się fajną przygodą. Przeszliśmy kawał drogi. Taki spacer był nam potrzebny, ale szybko zrozumieliśmy, że burczy nam w brzuchach. I zaczęliśmy się rozglądać za jakąś restauracją, w której moglibyśmy przekąsić coś dobrego. Jednak tak jak w przypadku hotelu, nie jest proste znaleźć miejsce, w którym również Bruno mógłby odpocząć. Podpytaliśmy w hotelowej recepcji o restaurację w pobliżu, która akceptuje psy – polecono nam Karczmę Śląską, tuż obok. Oprócz pysznego jedzenia dostaliśmy również miskę z wodą dla Bruna, o którą nie musieliśmy prosić kelnera, oceniam więc to na duży plus.

Czas relaksu dla mnie – Karpacz SPA

Kiedy wróciliśmy do hotelu, pomyślałam, że chyba mogę sobie pozwolić na nutkę szaleństwa i w związku z tym udałam się do spa, które znajduje się w moim hotelu! Perła Karkonoszy oferuje centrum spa, w którym dostępne są masaże, różne relaksujące peelingi. Jest też sauna, jacuzzi i basen. Hm…od czego by tu zacząć ten wieczór… Oczywiście najpierw poszłam na basen, potem na peeling i masaż, a resztę atrakcji zostawiłam sobie na następny dzień.

Perła Karkonoszy to rzeczywiście bardzo ładne miejsce. Zdecydowanie godne polecenia. Najbardziej podobało mi się spa. Zrelaksowałam się i odpoczęłam, dokładnie tak jak chciałam. A w hotelu przemiła obsługa, pyszne śniadanie, naprawdę zadbane pokoje i na Bruna nikt krzywo nie patrzył. Zgodnie z obietnicą, to hotel przyjazny dla psów. No i łóżko było bardzo wygodne… Polecam.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *